MENU (L)

WHITE WIDOW - BŁĄD W SYMULACJI (Tekst)

On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz
On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz

[Refren: Macias]

#lyrics #sanderlei #TikTok #REMIX


WHITE WIDOW - BŁĄD W SYMULACJI (Tekst)

On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz
On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz

[Refren: Macias]
On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz
Z pizdy strzela jak wariatki w zakładce z tytułem "squirt"
Na policję lubi chodzić i donosić bo to snitch
Suko, to, że ci tłumaczę co mam w głowie to nie flirt
Znowu błąd w symulacji, życie w bugach tak jak glitch
Ona znowu nie ma racji i mi wkręca jakiś kit
Zrobię se życie z wakacji, parę faktów to nie mit
Odejdź ode mnie, przepadnij, I don't wanna play of shit


[Zwrotka 1: Macias]
Fioletowa noc, mówili, że będę nikim
Teraz te same osoby wpierdolone w narkotyki
Boże jedyne co trzeba, no to zgarniać grube pliki
Ona to pazerny szczur, nie jebana Myszka Miki
(chacha) Chaczapuri ojebałem z rana i mam w planie
Ugotować dobre gówno, może nie pójdzie w szufladę
U ciebie napięta atmosfera jak w Afganistanie
Powiedz o słowo za dużo fajo, dostaniesz lanie
Twój przyjaciel wydyganiec się zachowuje jak hoe
Zamiast pomóc se nawzajem to z życia robicie złom
Znowu piszą kurwa, że na necie widnieje mój klon
Ja nie słucham tu was śmiecie, moja bania to mój schron
Twój przyjaciel wydyganiec się zachowuje jak hoe


Zamiast pomóc se nawzajem to z życia robicie złom
Znowu piszą kurwa, że na necie widnieje mój klon
Ja nie słucham tu was śmiecie, moja bania to mój schron

[Refren: Macias]
On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz
Z pizdy strzela jak wariatki w zakładce z tytułem "squirt"
Na policję lubi chodzić i donosić bo to snitch
Suko, to, że ci tłumaczę co mam w głowie to nie flirt
Znowu błąd w symulacji, życie w bugach tak jak glitch
Ona znowu nie ma racji i mi wkręca jakiś kit
Zrobię se życie z wakacji, parę faktów to nie mit
Odejdź ode mnie, przepadnij, I don't wanna play of shit


[Zwrotka 2: Kosior]
Każdy kaleka czeka żeby zabrać moment nasz
Czy cię to boli tak, że zaraz dotkniemy gwiazd?
Pierdolisz za plecami, czemu mi nie powiesz w twarz?
Widow na szczycie półki, najlepszy egzemplarz
Robię swoje na osiedlu, a ty znowu robisz nic
Jesteś zwykłym żulem, pizdo, nie nazywaj się OG
Chciałeś rzucać jak Harden, ale gdzie jest twój skill?
Nowa parka na mnie to Alexander McQueen
Pierdolonym błędem było tykać tamtą rurę
Myślała, że to miłość, a ja chcę tylko jej dziurę
Wychodzę znów na miasto i wyczuwam awanturę
Jak chcesz się popierdolić, to mój ziom ma recepture
On to żaden baller ziom, bo to jest jebany snitch


Co na to poradzę, że głowę nam daje jego bitch
Gramy w różne gry i nie mówię tu o Nintendo Switch
Niby ziomal, a chce rozjebać wszystko mi tak jak Grinch

[Refren: Macias]
On to żaden baller ziom, zachowuje się jak dzicz
Z pizdy strzela jak wariatki w zakładce z tytułem "squirt"
Na policję lubi chodzić i donosić bo to snitch
Suko, to, że ci tłumaczę co mam w głowie to nie flirt
Znowu błąd w symulacji, życie w bugach tak jak glitch
Ona znowu nie ma racji i mi wkręca jakiś kit
Zrobię se życie z wakacji, parę faktów to nie mit
Odejdź ode mnie, przepadnij, I don't wanna play of shit


[Zwrotka 3: Pako]
Każdy tu popełnił błędy, ja skupiłem się na wnioskach
Z uśmiechem przytaczam tamte myśli o spalonych mostach
Teraz widzisz jak pieniądze spływają po moich wiosłach
Potem wkurwiasz się na życie, bo nie chciałeś tego dostać
Ja patrzę z innego kąta, twój plan życia to mój spontan
Wrzucę karaty na łapy, na szyję pół kilo złota
Wyczekiwany jak Donda, nie kreuję się na Boga
Lecz jestem na tyle pewien, wiem gdzie prowadzi ta droga
Tutaj tworzę swoją postać, nie tracę czasu na gry
Czy to przez błędy w symulacji, co dzień jestem w innym świecie?
Moja droga nie jest prosta, ale fury robią wrrr
Mam w sobie wszystko co potrzebne, żeby kiedyś stać na mecie
Oppsy mnie nie zapierdolą tylko sposób w jaki żyję


Mieszam drogi likier z colą, potem łapię ją za szyję
Ty miałeś wczoraj koszmary, robiłem to o czym śniłeś
Twoja dupa chciała sama, mówiłem jej - nic na siłę